Soliród

Gdy w jednej z mediolańskich księgarni (całej dedykowanej fanatykom kulinarnym!) wpadła mi w ręce „Kuchnia zbieracza” Fiony Bird, ucieszyłam się ogromnie – dziko rosnące zioła, chwasty, kwiaty, owoce i korzenie to mój najnowszy konik i niewyobrażalnie szerokie pole do popisu dla tych, którzy chcą łączyć nieprzeciętne smaki z dbałością o zdrowie. Na łąkach, w lasach i sadach, dzikich ostępach i miejskich trawnikach kryją się zastępy niepozornych żołnierzy na służbie naszemu podniebieniu i ciału.

Gałka muszkatołowa

To przyprawa obecna w każdej kuchni. Bez niej nie byłoby aromatu pierników na święta, przyjemnego posmaku grzanego wina, pikantnej nuty sosu beszamelowego… gałka muszkatołowa, obecnie niedroga i łatwo dostępna, jest szarą eminencją naszych talerzy – ma mnóstwo właściwości, o których często nie wiemy, a i jej historia nie jest zwyczajna. Warto wiedzieć, jaki aromatyczny skarb mieszka w naszej szufladzie i używać jej dużo i często, w nie do końca oczywistych połączeniach.

Loroco

Wędrówki przez gwarny, brudny i kolorowy targ w stolicy Salwadoru to zawsze lekcje przyrody, kuchni i życia. Tradycyjnie ubrane kobiety wykrzykują nieznane mi hiszpańsko- lub aztecko brzmiące nazwy dóbr rozłożonych przed nimi w skrzynkach lub wprost na ziemi: oszałamiająco pachnące zioła, lecznicze i przyprawowe rośliny, bulwy, owoce, kiście, pędy. Samych odmian bazylii w Ameryce Środkowej rośnie chyba ze dwadzieścia, podobnie jak gatunków słodkiego ziemniaka czy juki, liściastego buraka czy orzechów

Wygląda jak chwast

Tonie w gąszczu kolorowych warzyw i owoców na gwatemalskim targu; chowa się nieśmiało między obfitością liści, łodyg i korzeni. Pachnie nijako, świeżo, trawiasto, przeto ginie w towarzystwie wielkich pęków obłędnej kolendry, fioletowej bazylii, wśród koszy szpinaku i jarmużu, między gigantyczną botwiną a grubymi łodygami selera. El bledo, amaranthus retroflexus, szarłat szorstki to niepozorna roślinka, której warto poświęcić dużo uwagi – potomkowie Majów chętnie używają jej w tradycyjnej kuchni.

Green power

Uwielbiam wszystko co zielone. Każdy liść i każda łodyga może być pewna, że nie pominę jej w swoich uważnych poszukiwaniach smaku i zdrowia. Oczywiście zawsze wybieram te świeże, bujne i żywego koloru. Jędrne łodygi, pełne życia liście natychmiast przywodzą miłe skojarzenia. Wyobrażam sobie te życiodajne soki, które powołały tę roślinę do wzrostu; tę bogatą glebę, wodę i słońce z których czerpała, tę mnogość witamin i mikroelementów które krążą w jej żyłkach, a którą ja już wkrótce pochłonę w sałatce, lub jeszcze lepiej – podzielę się tą sałatką z tymi, których kocham.